sobota, 13 grudnia 2014

DOM...



Kochasz ty dom, rodzinny dom, 
Co w letnią noc, skroś srebrnej mgły, 
Szumem swych lip wtórzy twym snom, 
A ciszą swą koi twe łzy? 

Kochasz ty dom, ten stary dach, 
Co prawi baśń o dawnych dniach, 
Omszałych wrót rodzinny próg, 
Co wita cię z cierniowych dróg? 

Kochasz ty dom, rzeżwiącą woń 
Skoszonych traw i płowych zbóż, 
Wilgotnych olch i dzikich róż, 
Co głogom kwiat wplatają w skroń? 

Kochasz ty dom, ten ciemny bór, 
Co szumów swych potężny śpiew 
I duchów jęk, i wichrów chór 
Przelewa w twą kipiącą krew? 

Kochasz ty dom, rodzinny dom, 
Co wpośród burz, w zwątpienia dnie, 
Gdy w duszę ci uderzy grom, 
Wspomnieniem swym ocala cię? 

O. jeśli kochasz, jeśli chcesz 
żyć pod tym dachem, chleb jeść zbóż, 
Sercem ojczystych progów strzeż, 
Serce w ojczystych ścianach złóż!...

Maria Konopnicka